13 sie 2015

'If I had a heart..

Brynjarr
Warrior in armor
Wiek
10 wilczych lat

Płeć
Samiec

Hierarchia

Jak już, zależałoby mu na strażniku



Wygląd
Raakiel 
Potężny, wielkości niedźwiedzia samiec, odznaczony ogromną ilością paskudnych blizn. Jego charakterystyczną cechą jest krzywy zgryz oraz dodatkowe ciosy wyrastające z dolnej szczęki. Upstrzony w niezbyt wyróżniające się barwy,  bardziej dociekliwe oko zauważy naturalny, jaśniejszy wzór na głowie, układający się w czaszkę. Bywa, że pomarańczowe oczy Brynjarra świecą w ciemnościach.
Dodatkowo, basior posiada drugie, znacznie większe szczęki, o dwóch nieco kolczastych jęzorach. Kiedy nie są rozwarte, nie widać ich pośród sierści na brzuchu. 
Zwykle nosi wplątane w sierść na szyi trzy, mniejsze czaszki. 


Charakter

 Wierny swej kulturze, wierzeniom i bogom 
 Wychowany twardą "ręką", w ciężkich warunkach, z nikim się nigdy nie cacka
 Dramy, łzy i czułości zostawia waderom
 Nieprzewidywalny dla kogoś kto nie zna ani jego samego, ani ludu z jakiego się wywodzi
 Nie przepada za magią. Twierdzi, że jest to uciekanie się do podstępu, który ma zatuszować fizyczną słabość. Czary przypisuje głównie kobietom i zniewieściałym chłopcom
 Pragnie chwały i honorowej śmierci w boju. Z dumą nosi każdą bliznę czy ranę
 Nie należy do tych, którzy klepią po główce i mówią "będzie dobrze". Nie lubi gdy ktoś się nad sobą użala i próbuje wzbudzić tym czyjąś litość
 Chociaż na obcokrajowców patrzy z przymrużeniem oka, jest ciekaw ich kultury i obyczajów 
 Nie lęka się śmierci czy bólu. Nienawidzi bezczynności a wszelakie spory rozwiązuje po męsku; siłą 
 Ciężko zdobyć szacunek Brynjarra (w przypadku samców, głównie poprzez dobrą walkę, a w przypadku samic poprzez ich wiedzę lub hart ducha), a jeśli już, nigdy nie jest on permanentny i zawsze można go po drodze stracić
 Nie zna dobrze tutejszego języka i często zdarza mu się zastępować słowa swoim rodzinnym staro norskim
 Lubi objadać się halucynogennymi grzybkami


Umiejętności

 Brynjarr jest typowym tankiem. Silny, wielkości niedźwiedzia grizzly (150cm w kłębie) jest w stanie znieść bardzo wiele w trakcie walki
 Ze względu na dodatkowe cztery ciosy (o wielkości i zakrzywieniu jak u dzika), kąt rozwarcia jego szczęk wynosi 120 stopni (dla porównania; lew osiąga maksymalnie 65 stopni)
 Mimo rozmiarów, samiec bez problemu rozwija prędkość 40km/h
 W żyłach Brynjarra płynie krew berserka (od strony ojca), dlatego gdy wpadnie w bitewny szał wszelaki ból czy brutalność scen tylko go napędza
Samiec może zapaść w sen zimowy przy ostrzejszych zimach
 Bardzo dobrze radzi sobie w niskich temperaturach. Natomiast w upalne dni cierpi katusze
 Źle sobie radzi w polowaniu na drobną zwierzynę (zające, ptactwo i zwinne łanie), dlatego poluje na znacznie większe i cięższe zwierzęta, takie jak bizony, łosie czy dorodne jelenie
 Brynjarr urodził się z dodatkowymi szczękami na podbrzuszu, których siła nacisku znacznie przewyższa pospolitego wilka (3 tony)


Historia
Brynjarr urodził się przeklęty. Nikt do końca nie wiedział dlaczego, acz jego rodzice posiadawszy parę wrogów mieli kogo podejrzewać o rzucenie klątwy. 
Tak czy owak, samiec urodził się z dodatkowymi szczękami na brzuchu. Aby zapewnić sobie większe szanse na przetrwanie, będąc jeszcze w łonie matki pożarł swoje rodzeństwo. 
Mimo tak straszliwych okoliczności, rodzice Brynjarr'a postanowili go zachować, ukrywając przed resztą stada jego niespotykaną przypadłość. Tak więc samiec rósł otoczony opieką, szkoląc się pod czujnym okiem berserka; swego ojca. 
Jednakże, tajemnica basiora wkrótce wyszła na jaw. Stado zostało podzielone na zwolenników Brynjarr'a oraz jego przeciwników, doprowadzając do krwawych sporów. Aby je zakończyć, przeklęty samiec opuścił stado i wyruszył na nie mającą końca tułaczkę po świecie w poszukiwaniu własnego miejsca, lub honorowej śmierci w boju

Raakiel

[Arty (poza gifem) są wykonane przeze mnie
 i należą do mnie. KP może ulegać zmianie.]

2 komentarze:

  1. *Spojrzała na nieznajomego wilka, po czym skinęła mu lekko głową w geście powitania*.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zerknęła na łapę smutnym wzrokiem. - Leczę rany. Te wewnątrz. - Zmrużyła powieki i położyła uszy po sobie, gdy zawiał wiatr. - Podróżuję tu i tam. Szukam swojego miejsca, które utraciłam tylukrotnie. A ty? Czemu męczysz się tutaj zamiast pójść gdzieś, gdzie pogoda będzie twoim sprzymierzeńcem nie wrogiem?
    ~Maki

    OdpowiedzUsuń